Ukraina oskarża Rosję o „wojskową interwencję i okupację”

Zdjęcie przez Getty Images

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow użył Facebook oskarżyć Rosję o inwazję na jego kraj w piątek, twierdząc, że rosyjskie wojska zajęły dwa główne krymskie lotniska w Sewastopolu i Symferopolu.

Awakow opisał te incydenty jako „interwencję wojskową i okupację z pogwałceniem wszelkich umów i norm międzynarodowych… jest to bezpośrednia prowokacja do rozlewu krwi na terytorium suwerennego państwa”.

Według agencji Associated Press około 30 rosyjskich marines otacza obecnie ukraińską bazę straży przybrzeżnej, ponieważ wydaje się, że Rosja buduje władzę na Krymie.



Uzbrojeni mężczyźni ustawiają punkty kontrolne i blokady wojskowe w kluczowych miejscach w południowym regionie Ukrainy, Reuters donosił . Chociaż żołnierze ci nie noszą mundurów umożliwiających identyfikację, uważa się, że są częścią rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, która na stałe stacjonuje na Krymie. Jeden serwisant potwierdził to Reuterowi.

Niezidentyfikowani uzbrojeni mężczyźni patrolują wczoraj lotnisko w Symferopolu.

Nie jest jasne, czy zwiększona obecność wojskowa na Krymie ma charakter prorosyjskich milicji, czy rosyjskie wojsko na bezpośrednie rozkazy z Moskwy. Rosja zaprzecza zarzutom że ich wojsko najechało na Krym i utrzymuje, że obecny tam personel służy jedynie utrzymaniu bezpieczeństwa Floty Czarnomorskiej.

Rosyjskie MSZ powiedziało oświadczenie że wszelka działalność wojskowa na Ukrainie jest w pełni zgodna z umowami zagranicznymi oraz że „strona rosyjska uważa wydarzenia w Autonomicznej Republice Krymu za konsekwencję ostatnich wewnętrznych procesów politycznych na Ukrainie”.

Pojawiają się jednak liczne doniesienia o uzbrojonych członkach milicji Floty Czarnomorskiej wykrytych w całym regionie i rosyjskich helikopterach latających nad ukraińską przestrzenią powietrzną, podsycając oskarżenia ze strony Ukrainy, że Rosja po cichu właśnie zaatakowała Ukrainę.

Dzieje się to dzień po tym, jak prorosyjskie grupy siłą przejęły kontrolę nad kilkoma budynkami rządowymi na Krymie, w tym parlamentem, i zawiesiły rosyjską flagę w całym Symferopolu.

Tymczasem były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz ogłosił dziś na wyzywającej konferencji prasowej, że nie został wyparty przez opozycję w Kijowie, ale raczej, że „musi opuścić Ukrainę, ponieważ istnieje bezpośrednie i bezpośrednie zagrożenie dla moje życie.' Janukowycz przemawiał z rosyjskiego miasta Rostów nad Donem w pobliżu Ukrainy i podziękował rosyjskiemu rządowi za zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony przed tymi, którzy próbowali go zabić na Ukrainie.

Wygłaszając mocny punkt w swoim przemówieniu, próbował — i nie powiodło się — trzasnąć mu w dłoni długopisem.

Było to pierwsze publiczne wystąpienie Janukowycza po tym, jak w zeszłym tygodniu uciekł z Kijowa pod zarzutem aresztowania za masowe mordowanie cywilów. Utrzymywał, że jest pełnoprawnym przywódcą Ukrainy, nawet po tym, jak przywódcy opozycji powołali już nowy rząd tymczasowy w Kijowie.

Sekretarz obrony USA Chuck Hagel mówi Rosji, by szanowała suwerenność Ukrainy.

W odpowiedzi na ostatnie wydarzenia na Krymie sekretarz obrony USA Chuck Hagel zorganizował dziś konferencję prasową ostrzegając, że Rosja powinna szanować suwerenność Ukrainy i że Stany Zjednoczone będą „uważnie obserwowały” działania Rosji, aby nie stały się one bardziej prowokacyjne. Jednak poza tym oświadczeniem Stany Zjednoczone niewiele zrobiły, aby zaradzić eskalacji napięć między Rosją a Ukrainą.

Vitaliy Klitschko, bokser, który stał się przywódcą opozycji, również powiedział rosyjskim wojskom, aby nie ingerowali na Krymie i ostrzegł przed inwazją. Kliczko ma kandydować na prezydenta na Ukrainie w nadchodzących wyborach zaplanowanych na 25 maja.

Witalij Kliczko ostrzega przed rosyjską inwazją.