Ludzie, którzy faktycznie wygrali duże zdrapki, wyjaśniają, co wydarzyło się dalej

Pieniądze Czy wygranie metrycznej tony pieniędzy naprawdę sprawia, że ​​czujesz się jak zwycięzca?
  • (Górne zdjęcie: Maria Murray, która w 2009 roku wygrała milion funtów na zdrapce. Nie ma jej w tym artykule. Zdjęcie: Matthew Anderson, przez )

    Zdrapki robią coś ludziom: przekonują ich przez 15 do 20 sekund między zakupem a ewentualnym zdrapaniem, że wkrótce staną się nieprzyzwoicie, zmieniający życie bogaci. Chwilowo sprawiają, że ludzie są po prostu całkowicie zwodzeni, o czym mówię, ponieważ większość, jaką kiedykolwiek wygrywają, to dziesiątka.

    Pamiętaj, że jackpoty na zdrapkach sięgają czasami 4 milionów funtów, więc trudno nie zgodzić się z dyrektorem ds. mediów społecznościowych National Lottery, że rzeczywiście mogą one zmienić #LifeChanging.



    Rozmawiałem z kilkoma zwycięzcami, aby dowiedzieć się, jak zmieniło się ich życie.


    OBEJRZYJ: Oto, ile pieniędzy zaoszczędziłem, gdy przestałem pić przez miesiąc


    JOE HOLLICK (ESSEX, 2011)
    Wygrał 250 000 £ w grze National Lottery Turquoise w wieku 17 lat.

    Kiedy zobaczyłem, że wygrałem, chwyciłem kartę i wyskoczyłem z samochodu, krzycząc z radości. Pierwszą myślą, jaką miałem, było to, że mogę spłacić rachunki za nasz dom, abyśmy nie musieli się przeprowadzać [ponieważ matka Joego miała stracić dom].

    Wydałem już kilka tysięcy funtów na zdrapki w wieku od 16 do 17 lat. Moi przyjaciele zawsze mówili mi, że marnuję pieniądze, ale utrzymywałem, że pewnego dnia wygram jackpot – po prostu nie sądziłem to będzie tak szybko. Po wygranej dużo podróżowałem, ale jedna główna rzecz, która się wydarzyła – za którą nadal czasami obwiniam pieniądze – jest kupienie większego motocykla. W ciągu kilku miesięcy od posiadania go miałem paskudny wypadek, w wyniku którego moja lewa ręka została trwale sparaliżowana.

    Marzeniem leniwego człowieka jest wygranie jackpota w zdrapce. Ale odejście z pracy nie było mądrym pomysłem i prawie każdego popołudnia spędzałem lato w pubie tylko po to, żeby pograć w maszynę do owoców. Zmarnowałem setki na tę maszynę.

    Byłem młody i dziecinny i chciałem mieć moje zdjęcie i duży czek. Camelot powiedział, że jeśli zrobię jeden lub dwa wywiady radiowe i kilka gazet, posortują to za mnie i dadzą mi trzydaniowy obiad. Ale kiedy tam dotarłem, nie mieli czeku, tylko dużą wersję mojej zwycięskiej zdrapki.

    „Ciągle je kupuję. Wszyscy wyciągają ze mnie mikrofon, ale wierzę, że to może się powtórzyć.

    AUDREY BIAŁA (FELIXSTOWE, 2009)
    Wygrał 1 milion funtów na zdrapce Merry Millions w wieku 58 lat.

    Poszedłem kupić zdrapkę za 2 funty z piątką, którą wygrałem wcześniej, ale pracownik sklepu przypadkowo wyrwał jedną za 5 funtów. Poszła go odłożyć, ale powiedziałem, że i tak go wezmę. Później wieczorem podrapałem go i było na nim „1 Mil”, ale myślałem, że się pomyliłem. Położyłem to nawet pod światło. Potem zadzwoniłem do mojego syna, a on powiedział: „Jeśli myślisz, że wygrałeś milion marzeń dalej!”.

    W końcu to się potwierdziło. W piątek było już późno, więc powiedzieli, że muszę go przechować do poniedziałku. Mam na myśli, gdzie położyć zdrapkę za milion funtów? Mój drugi syn myślał, że to jedna z tych sztuczek. Następnie powiedział: „Czy powinienem przechowywać go w bezpiecznym miejscu na mojej łodzi?”. jako rybak. Powiedziałem: „Zgub się – może zatonąć w nocy!”.

    Myślę, że otrzymanie niewłaściwej karty miało być. Ale nie jestem zorientowany na pieniądze; Nie jeżdżę, nienawidzę słońca, nienawidzę wody – więc nie zamierzałem kupować flashowego samochodu, wakacji czy rejsu. Pracowałem przez kolejne dwa lata. Spłacił mój kredyt hipoteczny i dał mi zabezpieczenie, ale nie zmienił tego, kim jestem. Nadal od czasu do czasu je kupuję. Wszyscy wyciągają ze mnie mikrofon, ale wierzę, że to może się powtórzyć. Kiedy znowu się zdarzy, że wskazali na niewłaściwy, zawsze mówię, że i tak to przyjmę.

    Ale pieniądze to nie wszystko. Wygrałem w listopadzie, a potem syn, który był ze mną, zmarł w maju w wieku 37 lat na tętniaka. Oddałbym to, żeby wszystko zmienić. Od dłuższego czasu obwiniam pieniądze – nie pytaj dlaczego; wiem, że to głupie.

    Camelot zapytał mnie, czy spotkam się ze zwycięzcami w Londynie. Umieścili cię w pięciogwiazdkowym hotelu – powiem ci co: wolałbym pójść do chippy. Nigdy w życiu nie jadłem bardziej niejasnej kolacji. Mieliśmy perliczkę – która wyglądała jak skurczony gołąb – z golfowymi piłkami kapusty! To było okropne. Powiedziałem do kelnerki: „Czy jest tu KFC?”. Zapytałem też, dlaczego jest tyle rzucających się noży i widelców – powiedziała tylko: „Zacznij od zewnątrz”. Naprawdę się tam pokazałem.

    Jedna para wyróżniała się dla mnie. Byli matką i córką, a następnego dnia przed [wycieczką zorganizowaną przez Camelot] zgubili się. W końcu pojawili się w najbardziej szalonych sukniach balowych, biorąc pod uwagę, że był wczesny poranek. Kiedy Camelot zapytał, gdzie, u diabła, byli, odpowiedzieli: „Jak myślisz, ile czasu zajmie nam przygotowanie się?”. Pomyślałem: „Trochę drwisz i tak i tak!”. Załamałem się – to pokazuje, jak zmieniali się ludzie.

    ANONIMOWY
    Wygrali 40 000 funtów rocznie przez resztę życia dzięki zdrapce Rich for Life.

    Byłem w pracy i walczyłem wtedy, ponieważ cztery lata wcześniej skończył się 13-letni związek i mam problemy zdrowotne. Byłem w całkowitym szoku, kiedy wygrałem i zadzwoniłem do mamy z wiadomościami, zanim zadzwoniłem do Camelot. Zostałem w swojej głównej pracy, spłaciłem długi i powiedziałem moim synom, aby sporządzili listy tego, co chcieliby, ponieważ byli niesamowici, gdy walczyliśmy, sprzedając ich używane zabawki i moje rzeczy na wyprzedażach samochodów, aby przeżyć. Wkupiłem się w biznes, w którym pracowałem, udało mi się go odwrócić i teraz jestem jednoosobową działalnością gospodarczą.

    Camelot był na początku fantastyczny. Wypłata przechodzi przez brokera ubezpieczeniowego w Londynie, który początkowo odwiedził mnie, aby to załatwić, ale poza listem, od którego nie otrzymałem wiadomości. Zajmuję się tym sama, co jest trudne dla samotnego rodzica. Powiedzieli, że wejście na giełdę nie powinno sprawić mi problemu, bo to nie tak, że wygrałem miliony, tylko „płacę”. Ale chociaż od czasu wygranej byłem w stanie pomóc mojej rodzinie i organizacjom charytatywnym, przysporzyło mi to wielu problemów. Po moim zwycięstwie mój dom został obrabowany przez [mężczyzn w] kominiarkach i grozili mojemu najstarszemu synowi młotkami szponiastymi. Przez całe życie był chory, co drastycznie go wpłynęło.

    Czasami myślę, że duża kwota ryczałtowa byłaby lepsza, ponieważ mogłabym spłacić kredyt hipoteczny i przenieść teren. Nie zdawałem sobie również sprawy, że jest on opodatkowany corocznie, a ponieważ jestem samozatrudniony, ponad 14 000 GBP jest również dodawane do zarobków z tytułu podatku.

    @kylemmusic