Jak nie dać się zabić dronem według armii amerykańskiej

Zdjęcie: Kalifornijska Gwardia Narodowa

Jeśli potrzebujesz ostatecznego przewodnika po wykrywaniu i unikaniu nikczemnych dronów, nie szukaj dalej niż ten podręcznik US Army w zakresie technik przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym (UAS).

W obliczu zagrożeń ze strony podmiotów niepaństwowych, takich jak ISIS, które są: wiecznie bombarduje siły koalicyjne z samodzielnymi dronami konsumenckimi, do ewentualnej walki z roje dronów państwowych na polach bitew w niedalekiej przyszłości armia amerykańska uznała, że ​​nadszedł czas, aby rozpocząć szkolenie swoich żołnierzy w zakresie radzenia sobie z problemem.

A głównym sednem instrukcji wydaje się być: „Po prostu ich szukaj, stary”.



Opublikowany w kwietniu, Techniki systemów przeciwzałogowych statków powietrznych , posłusznie zauważony przez Stevena Aftergooda pisanie dla Federacji Naukowców Amerykańskich , opisuje szczegółowo, w jaki sposób jednostki armii — od brygady, przez batalion i kompanię — powinny wykrywać, identyfikować i pokonywać to, co armia określa jako drony LSS (niskie, powolne i małe).

Jedną z ilustrowanych taktyk jest rozmieszczenie „strażników powietrznych”, zasadniczo personelu obserwatorów, którzy powinni „ustawić pozycje w zasięgu widzenia” własnej jednostki i „być wyposażeni w niezbędny sprzęt optyczny do wykonywania technik wyszukiwania i skanowania w celu zmniejszenia zdolności wroga do uników”. wykrycie.'

Skanowanie wizualne, jeśli musisz trenować na własnym podwórku, wygląda mniej więcej tak, dzięki czemu obserwator może zobaczyć, usłyszeć i zgłosić wszelkie drony:

Armia USA pracuje jednak nad bardziej technologicznymi metodami walki z dronami. Na początku tego miesiąca armia ogłosiła, że ​​ma zmodernizował laser montowany na Stryker do mocy 5kW – mocy zdolnej do ogłuszania dronów. A lawina umów zostały również podpisane w ostatnich miesiącach dotyczące systemów wykrywania dronów.

Ale jak przyznaje armia w swoim najnowszym podręczniku, małe drony są trudnym przeciwnikiem. „Zintegrowane zdolności obrony powietrznej i przeciwrakietowej (IAMD) mogą skutecznie przeciwdziałać większym klasom UAS, ale mają trudności ze śledzeniem, identyfikowaniem i pokonywaniem UAS LSS” – radzi przewodnik. „Małe jednostki działające na obszarach walki i wokół nich powinny zakładać, że są obserwowane przez wroga, a nie zakładać, że znajdują się pod parasolem (ochroną) jednostek obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej”.

Armia przyznała się nawet w dokument dotyczący kontr-dronów z końca 2016 r. że nie ma jednego, kompleksowego rozwiązania problemu bezzałogowych statków powietrznych. Wygląda na to, że wojskowi na świecie okopują się na dłuższą metę. Drony są na polu bitwy i wkrótce nigdzie się nie wybierają.

Subskrybuj „Nauka rozwiązała to” , nowy program płyty głównej o największych zagadkach, które rozwiązała nauka.